Archiwa kategorii: Przyroda

Lód włóknisty

W ostatnich tygodniach w mediach było „dużo lodu”. Codziennie pojawiały się informacjie o oblodzonych górskich szlakach, „szklanych górach” i wypadkach. Dziś chciałbym Wam opowiedzieć o mniej znamym rodzaju lodu – lodzie włóknistym, który możecie zaobserwować jesienią, wiosną albo w czasie bezśnieżnej zimy.

lód włóknisty

Lód włóknisty powstaje gdy na podłożu nie ma śniegu. Woda zamarzająca w przestworach glebowych tworzy kryształy przypominające włókna lub igły, które „rosną” ku górze. Wychodzą one z gleby nawet na kilka centymetrów unosząc często jej fragmenty czy korzenie roślin. Jest to naturalny proces kształtujący rzeźbę terenu w górach. Proces ten intenstywnie działał w Tatrach w czasie epoki lodowcowej na terenach, które nie były pokryte lodowcami.

Lód włóknisty jest jednym z ważniejszych procesów wpływających na przekształcenie rzeźby terenu w sąsiedztwie szlaków turystycznych. A działa to tak. Turyści wędrując po „wygodniejszej trawce” obok szlaku, zamiast po utwardzonej ścieżce, uszkadzają pokrywę roślinną. Odsłonięta gleba jest podatna na działanie lódu włóknistego, który niszczy jej strukturę. Traci ona zwięzłość a jej fragmenty są później przemieszczane przez wiatr lub wodę. W ten sposób poszerza się rozdeptana strefa a z wąskiej ścieżki robi się „autostrada” i znikają całe hektary cennych siedlisk.

rozdeptany szlak na Czerwonych Wierchach

Zachęcam Was do podlądania tego co się dzieje przy ścieżkach. Wbrew nazwie przyroda nieożywiona żyje swoim własnym życiem a geomorfologia nie jest taka straszna. Tutaj pozdrowienia dla Asi Fidelus, która kilka lat temu mi to uświadomiła. Nie wspierajmy jednak działalności lodu przy szlakach – zostańmy na twardej ścieżce – dzięki temu latem będzie tam można podglądać więcej roślinek 🙂

iNaturalist

Wszystkim którzy wędrują po szlakach nie po to żeby zaliczyć kilka szczytów i przełęcze, ale są ciekawi świata i podglądają przyrodę polecam stronę http://www.inaturalist.org. Służy ona do zapisywania własnych obserwacji oraz dzielenia się nimi z innymi przyrodnikami. Można z niej korzystać także poprzez aplikację na smartfonie. Działa to tak:

1. Robimy zdjęcie np. rośliny. Można też nie dodawać zdjęcia;

2. Aplikacja zapisuje współrzędne geograficzne i czas obserwacji;

3. Wpisujemy nazwę lub prosimy o pomoc w oznaczeniu gatunku. Możemy dodać opis.

I już. Mamy zapisaną obserwację. Potem możemy zobaczyć w kalendarzu lub na mapie wszystkie nasze obserwacje.

Poza zapisywaniem własnych obserwacji można też skorzystać z obserwacji innych osób. Na przykład wybierając się w nowe miejsce można sprawdzić jakie gatunki ludzie oznaczyli w danym rejonie.

Po testach w warunkach islandzkich i tatrzańskich mogę potwierdzić, że to nie tylko ciekawy sposób dokumentacji własnych obserwacji, ale też fajna metoda nauki rozpoznawania gatunków.

Poniżej kilka przykładów z wczorajszego botanizowania w Małej Fatrze.

1

3